Moje specjalizacje

Czyli na czym znam się najlepiej?

Swoją karierę w zawodzie „prawnika od obsługi przedsiębiorstw”, zaczynałem już ponad 8 lat temu. 

Początkowo w ogóle nie zamierzałem zostawać radcą prawnym. Będąc na studiach, na administracji, wymarzyłem sobie, że zostanę prokuratorem, ale… los chciał, że wystartowałem w konkursie na stanowisko asystenta radcy prawnego w jednej z dużych, acz lokalnych, spółek. 

Jako student pierwszego roku prawa nie miałem pojęcia jak się obsługuje przedsiębiorców. O prawie gospodarczym nie wiedziałem niemal nic. Mimo to radca prawny, który prowadził wówczas rekrutację, zobaczył we mnie jakiś potencjał i postanowił mi zaufać, ucząc mnie tej sztuki od podstaw. I uczyłem się prawa, ale nie z akademickich podręczników a na placu boju, rzucając się na coraz głębszą, prawniczą wodę w toku żmudnej, codziennej pracy. 

Zresztą, ze spółką tą współpracuję do dziś.

Praca w wewnętrznym dziale prawnym spółki jest wielkim wyzwaniem dla każdego prawnika, ale ma  mnóstwo zalet, których nie posiada praca w kancelarii radcy prawnego czy adwokackiej. 

Codzienna rutyna wymaga ode mnie ogromnej elastyczności i umiejętności odnajdowania się w wielu rozmaitych dziedzinach prawa. Zakres spraw spływających do wewnętrznych działów prawnych jest naprawdę ogromny i dotyczy praktycznie każdego aspektu działalności firmy – od spraw kadrowych, przez marketing, tworzenie umów, aż po takie projekty jak wdrożenie dokumentacji dot. RODO czy budowy nowych zakładów produkcyjnych. Aby jeszcze lepiej rozwijać się w tym zakresie w międzyczasie współpracowałem też z innymi przedsiębiorcami, w tym m.in. ze sklepami internetowymi, twórcami czy niewielkimi spółkami.

Co jednak ważniejsze, praca z przedsiębiorcami zawsze i bezwzględnie wymaga brania pod uwagę interesów gospodarczych firmy, z którą pracujemy. Przez cały ten czas uczyłem się nie tylko prawa ale i myślenia biznesowego.

Z tego zestawu doświadczeń korzystam po dziś dzień, nabywając specjalizację między innymi w następujących dziedzinach: