Wezwanie do zapłaty – jak je napisać?

Wezwanie do zapłaty – jak je napisać?

Kontynuujemy temat windykowania zaległych płatności. Dziś opowiem Ci o tym, jakie są podstawowe rodzaje windykacji oraz nauczę jak napisać przedsądowe wezwanie do zapłaty tak, by zachęcić dłużnika do jak najszybszej wpłaty.

Moja pierwsza poważna praca

Kiedy byłem jeszcze młody i piękny (zostało tylko „i”) pracowałem jako windykator terenowy w korporacji. Nie oceniaj proszę, był 2013 rok, a to była jedyna praca, którą udało mi się zdobyć.

Tak naprawdę było całkiem sympatycznie – służbowy tablet, telefon, samochód i jeżdżenie do zadłużonych ludzi. Lubiłem ich, niektórzy z nich odwzajemniali to uczucie. Rozmawialiśmy o ich problemach, kłopotach, wyzwaniach, a ja starałem się jakoś im w tych problemach ulżyć.

Niestety, mniej lubiło mnie szefostwo, bo moje wyniki wciąż nie wpisywały się w „plan sprzedażowy”. Ci dłużnicy, którzy chcieli – płacili chętnie i terminowo, ale ci, którzy nie płacili pozostawali niewzruszeni.

Teraz już wiem, że nie doceniłem tego, że są…

Dwa rodzaje windykacji

Pracę ostatecznie straciłem. Ówczesny szef powiedział mi wprost, że może lepiej sprawdziłbym się w innym zawodzie. Podobno byłem za miękki na twardą windykację.

No właśnie. Metody miękkie, które nieświadomie stosowałem, były skuteczne wobec części dłużników, ale wobec innych konieczne było zastosowanie metod twardych, na które nie było mnie stać w wieku 22 lat.

Moja lekcja

Są dwa rodzaje windykacji – twarda i miękka, a tajemnicą skutecznego egzekwowania długów jest dobór odpowiedniej metody do dłużnika.

Nie jest to kategoria prawna. Nie przeczytasz o niej w kodeksie cywilnym, ba, nie uczą nas tego na studiach ani na aplikacji. To „czyste” doświadczenie moje oraz setek innych windykatorów.

I jeśli to uprościć i sprowadzić do jednego zdania. Windykacja twarda polega na egzekwowaniu długów, a miękka – na skłanianiu dłużnika do polubownej zapłaty.

A skoro pierwszym krokiem do skutecznej windykacji jest wezwanie do zapłaty, to przyjrzyjmy się jak je sporządzić w każdym z tych modeli.

Wezwanie do zapłaty „na twardo”

Metody twarde będą właściwe względem takich dłużników, którzy od początku kwestionują zasadność roszczenia albo… nie mają nic do stracenia. Możesz je stosować także tam, gdzie możesz „spalić mosty” bo np. nie planujesz już dalszej współpracy. No i gdy metody miękkie zawiodły.

Co oczywiste, w takim wezwaniu nie ma sensu silić się na konwenanse. Żądasz zapłaty kwoty głównej, odsetek, rekompensaty za koszty odzyskiwania należności, wskazujesz kilkudniowy termin na zapłatę pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.

Jeśli wpłaty wciąż nie ma – piszesz pozew. Po wygranej w sądzie kierujesz sprawę do komornika.

Możesz też wpisać dłużnika do baz dłużników, oddać sprawę firmie windykacyjnej, która „dociska” dłużnika itp. Klasyka.

Wezwanie do zapłaty „na miękko”

Działania „miękkie” sprawdzą się przede wszystkim tam, gdzie kontrahent wie, że nie ma racji albo gdy łączą was relacje biznesowe, których ani Ty, ani Twój kontrahent nie chcecie stracić. Możesz je też wykorzystać tam, gdzie kontrahent z jakiegoś powodu nie chce spotkać się z Tobą w sądzie (bo się boi, nie ma czasu, nie ma racji…).

Możliwe, że będzie też skuteczne tam, gdzie Twój kontrahent nie zapłacił nie dlatego, że taka z niego podła kreatura, a np. dlatego, że również i jemu ktoś nie zapłacił, przez co wpadł w sidła zatorów płatniczych.

Wezwanie „miękkie” ma przede wszystkim pokazać Twoje zrozumienie sytuacji oraz dobrą wolę w celu rozwiązania problemu.

W „miękkim” wezwaniu do zapłaty możesz zastosować kilka zabiegów które mogą sprawić, że kontrahent stwierdzi, że nie warto wikłać się w spór. Tutaj oczywiście również powinieneś wskazać kwotę należności głównej oraz termin zapłaty, ale możesz też podsunąć…

Propozycje ugodowe

Z mojego doświadczenia wynika, że bardzo skuteczna jest metoda, w której w wezwaniu proponujesz, że np. w przypadku zapłaty w terminie 7 dni od dnia doręczenia wezwania do zapłaty nie będziesz dochodził odsetek oraz rekompensaty za koszty odzyskiwania długów. Ewentualnie będziesz dochodził tylko ich połowy.

Świetną skutecznością charakteryzują się wezwania, w których jednocześnie wskażesz kwotę, która będzie Ci przysługiwała po upływie określonego terminu – czyli kwotę odsetek i wartość przysługującej Ci rekompensaty (40 , 70 lub 100 EUR – patrz TUTAJ).

To klasyczny, marketingowy język korzyści.

Kontrahent, który ma do wyboru zapłacić niezwłocznie tylko kwotę należności głównej i niczym się nie martwić albo wikłać się w spór i ryzykować jest często bardziej skłonny do niezwłocznej zapłaty.

A jednocześnie ma poczucie, że nie chciałeś go „oskubać” tylko wyegzekwować należność i współpracować dalej.

Skutki polubownej windykacji

Jeśli wszystko się powiedzie, to kontrahent niezwłocznie ureguluje należność albo zwróci się do Ciebie z prośbą o rozmowę i zawarcie np. ugody ratalnej albo o odroczenie terminu płatności. To zaś sprawia, że z jednej strony masz szansę dużo szybciej odzyskać swoje pieniądze, a z drugiej – masz całkowite panowanie nad sytuacją.

A jeśli się nie uda?

Cóż, wtedy przychodzi idealny czas na windykację twardą.

A Ty? Masz w swojej firmie jakieś procedury windykacyjne? Jakie? Opowiedz mi o nich!

A jeśli potrzebujesz pomocy w windykowaniu zaległości, zajrzyj do mojej OFERTY albo SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ.